Bogatynia: wojna miasta z elektrownią trwa

Janusz Pawul
Dyrektor Roman Walkowiak i burmistrz Andrzej Grzmielewicz już od wielu miesięcy nie mogą znaleźć wspólnego języka
Dyrektor Roman Walkowiak i burmistrz Andrzej Grzmielewicz już od wielu miesięcy nie mogą znaleźć wspólnego języka Janusz Pawul
- Ohydne i nikczemne. Tak działania burmistrza Bogatyni Andrzeja Grzmielewicza określił dyrektor elektrowni Turów Roman Walkowiak. Nazwał w ten sposób donos, który Andrzej Grzmielewicz wysłał na elektrownię i jej zarząd do ministra skarbu Aleksandra Grada.

Burmistrz napisał w nim, że elektrownia, jedno z największych przedsiębiorstw na terenie gminy, nie angażuje się w usuwanie skutków powodzi i zupełnie nie współpracuje na tym polu z samorządem . - To nikczemne - uważa R. Walkowiak i wylicza w punktach zaangażowanie elektrowni w czasie i po powodzi. - Gdy my zmagaliśmy się z wodą chroniąc elektrownię przed blackoutem, walczyliśmy o uratowanie zbiornika Zatonie, który jest ważnym ujęciem wody dla Bogatyni, udostępnialiśmy własny sprzęt i ludzi wszędzie, gdzie było to potrzebne i przeznaczyliśmy 3 mln zł na zapomogi dla zalanych pracowników, burmistrz twierdzi, że się nie zaangażowaliśmy i w tym trudnym dla wszystkich okresie ma czas na pisanie donosów. To draństwo, a draństwo trzeba tępić - mówi Walkowiak.

Dyrektor Walkowiak zarzucił burmistrzowi Grzmielewiczowi draństwo podczas ub. tyg. obchodów Dnia Energetyka. Burmistrza nie było na sali. Reprezentował go zastępca Dominik Matelski. Ale polemiki z Walkowiakiem nie podjął. Sam Grzmielewicz nie uważa, że napisał donosy. - Oba pisma podpisałem - mówi. Oba, bo jest też drugi list do premiera, ministra i klubów sejmowych skarżący zapowiadaną podwyżkę cen ciepła w Bogatyni, co w czasie, gdy ludzie osuszają mieszkania po powodzi jest, zdaniem burmistrza, niedopuszczalne. Udziałowcem PEC-u jest gmina i elektrownia, ale to ludzie związani z elektrownią zarządzają spółką. Grzmielewicz napisał więc pismo z prośbą o interwencję, co jednak do zakończenia trwającej od kilku miesięcy jawnej wojny między miastem i elektrownią, z pewnością się nie przyczyni.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie