Elektrownia Turów. Roman Walkowiak odwołany?

TOK
Roman Walkowiak (z prawej) zostanie odwołany z funkcji dyrektora?
Roman Walkowiak (z prawej) zostanie odwołany z funkcji dyrektora? Janusz Pawul
Elektrownia Turów. Roman Walkowiak. W powiecie zgorzeleckim wrze po informacji o planowanym odwołaniu dyrektora Elektrowni Turów, Romana Walkowiaka. Nieoficjalnie wiadomo, że ma przestać pełnić swoją funkcję. Dlaczego?

Elektrownia Turów. Roman Walkowiak odwołany?

Tego nie udało się nam ustalić. Władze spółki nabrały wody w usta i w poniedziałek pomimo kilku telefonów i prób kontaktu nie odpowiedziały na nasze zapytanie. Sam Walkowiak ma wyłączony telefon i wczoraj nie było go w pracy. Od anonimowego informatora dowiedzieliśmy się, że dyrektor znajduje się na zwolnieniu lekarskim. Miał się na nie udać przed tym jak wezwano go do Bełchatowa, gdzie miał otrzymać wypowiedzenie. Dodajmy, że Walkowiak jest także radnym powiatowym, więc by odwołać go z funkcji dyrektora spółka musi zwrócić się do rady powiatu, by ta zagłosowała nad ewentualnym wnioskiem o jego odwołanie. Wiadomo, że w poniedziałek przedstawiciel PGE dzwonił do biura rady z zapytaniem o szczegóły takiej procedury. Z niepotwierdzonych informacji wiemy także, że zarząd PGE pozbawił Walkowiaka pełnomocnictw, czyli mówiąc krótko jest obecnie dyrektorem bez możliwości decyzyjnych. W całej sprawie pojawia się także Artur Kin, prezes elektrowni Puławy. To on w bieżącym tygodniu ma zawitać do Turowa, by pełnić rolę szefa elektrowni. Niestety rzecznik prasowy tej elektrowni także nie potrafił odnieść się do tych doniesień. Co może być powodem całego zamieszania? Nasz informator dodaje, że PGE ma zarzuty do sposobu wykonywania obowiązków służbowych przez Walkowiaka. Miało zostać także złożone zawiadomienie do prokuratury. Dariusz Kończyk, prokurator rejonowy w Zgorzelcu, przekazał, że w zgorzeleckiej prokuraturze żadne postępowanie nie jest prowadzone. - Nie mogę wykluczyć, że takie postępowanie prowadzone jest w innej jednostce na terenie kraju - stwierdził.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie