Kłopoty z nadmiarem popiołu w elektrowni

Paweł Kuś
Powódź spowodowała wiele szkód nie tylko wśród mieszkańców, ale i w samej Elektrowni Turów. Jednym z problemów było odpopielanie, czyli usunięcie nadmiaru popiołu tworzącego się podczas pracy Elektrowni.

Popiół i produkty z odsiarczania są odpadami ze spalania węgla przy udziale sorbentów.
- Do kotłów trafia węgiel brunatny wraz z mączką kamienia wapiennego, którą nazywamy sorbentem - tłumaczy Krzysztof Rzepecki, główny specjalista, kierownik Wydziału Nadzoru Nawęglania, Odpylania i Odsiarczania w Elektrowni Turów. - W wyniku spalania tych substancji powstaje właśnie popiół. Oczywiście niemal wszystkie odpady (99,9 proc.) są od razu wyłapywane przez elektrofiltry i tylko 0,1 proc. tego pyłu trafia do atmosfery - dodaje.

Popiół jest następnie przekazywany do zbiorników retencyjnych, z których jest regularnie transportowany za pomocą przenośników taśmowych do wyrobiska Kopalni Węgla Brunatnego Turów i jest tam zagospodarowywany. Bliskie położenie Elektrowni i Kopalni umożliwia takie zagospodarowanie popiołu. Problemy pojawiły się, kiedy przyszła powódź.

Obfite opady spowodowały wyłączenie niektórych urządzeń w kopalni, m.in. przenośników transportujących węgiel i popiół z Elektrowni. To z kolei właśnie dla Elektrowni stanowiło zagrożenie - wytwarzany popiół można było gromadzić tylko do pewnego momentu.
- Musieliśmy więc tymczasowo obniżyć produkcję energii elektrycznej - opowiada Krzysztof Rzepecki. Tymczasem produkowany popiół był transportowany do specjalnego, rezerwowego placu, położonego wyżej i niezagrożonego skutkami powodzi.
Z powodu ograniczonej pojemności placu popiół nie mógł być tam składowany zbyt długo. Na szczęście przenośniki taśmowe zostały szybko uruchomione i popiół mógł być dalej transportowany do kopalni.

Popiół z Elektrowni zagospodarowywany jest docelowo w dwóch miejscach w odkrywce Kopalni Turów. Zagospodarowanie popiołu w jednym z tych miejsc prowadzi Elektrownia. Miejsce to wypełniane jest już od 1999 roku i proces wypełniania dobiega końca. Potocznie miejsce to nazywamy "rekultywacją", ponieważ na utworzonych wierzchnich warstwach prowadzona jest rekultywacja biologicz-
na terenu. W drugim miejscu prowadzony jest proces wewnętrznego zwałowania nadkładu wraz z popiołem z Elektrowni.

W czasie powodzi woda z rzeki Miedzianki wdarła się w dwóch miejscach do odkrywki Kopalni. Woda przepływająca gwałtownie przez teren "rekultywacji" dokonała znacznej degradacji terenu. Powstały wielkie wyrwy oraz spękania i zamulenie terenu.
- Stan terenu był na tyle groźny dla zainstalowanych tam maszyn, że konieczne było szybkie ich wyprowadzenie na bezpieczny poziom - opowiada Krzysztof Rzepecki. - Jedna z dużych wyrw powstała na terenie Kopalni w bezpośrednim sąsiedztwie naszego terenu "rekultywacji". Powstała wyr-wa zniszczyła odcinek ważnego przenośnika do trans-portu nadkładu i drogę wzdłuż tego przenośnika. Dla przywrócenia normalnego funkcjonowania Kopalni potrzebna była szybka odbudowa tego przenośnika i drogi. Służby Kopalni i Elektrowni porozumiały się i ustaliły, że do zasypania powstałej wyrwy użyta będzie zwałowarka popiołowa Elektrowni. Dokonano odpowiedniej przebudowy układu technologicznego. Zasypywanie wyrwy przebiegło bardzo sprawnie i zakończone zostało pod koniec października 2010 roku. Po wykonaniu tej pracy układ został ponownie skonfigurowany jako układ rezerwowego odprowadzania popiołu na teren "rekultywacji". Powódź, jej następstwa oraz usuwanie skutków bardzo zacieśniły współpracę służb Kopalni i Elektrowni odpowiedzialnych za układy transportowe, a tak-że służb odpowiedzialnych za zagadnienia geotechniczne, hydrotechniczne i problemy ochrony środowiska. Potrzeba bliskiej współpracy w tamtym trudnym czasie sprawiła, że dzisiaj ta współpraca jest bardzo dobra i ciągle się rozwija. Dzisiaj zakłady nie są już oddzielnymi przedsiębiorstwa-mi, tylko oddziałami w jednej spółce (PGE GIEK SA). Doświadczenia współpracy w trudnym okresie bezpośrednio po powodzi są dzisiaj rozwijane w poszukiwaniu rozwiązań efektywnych i obniżających koszty funkcjonowania obu oddziałów.

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie