Sterorryzowany Zawidów

Małgorzata Zagrodzka
Zazwyczaj spokojny Zawidów wstał na równe nogi. Mieszkańcy są przerażeni i sterroryzowani serią przestępczych czynów, dokonanych na terenie miasta. Na przełomie kilku dni doszło do zuchwałych włamań, kradzieży i podpaleń.

Najpierw nastąpiło włamanie do sklepu odzieżowego, pod koniec września przy ulicy Zgorzeleckiej. Skradziono stamtąd odzież męską o wartości około 1,5 tys. złotych oraz zniszczone zostały drzwi wejściowe. To jednak nie zaspokoiło chciwości sprawców, którzy kilka dni później powtórnie zaatakowali. Tym razem całkowicie zniszczono drzwi wraz z futryną. Przestępcy brawurowo wynieśli prawie wszystko co znajdowało się w sklepie. Szacowane straty sięgają 20 tys. złotych!

_- Nigdy wcześniej nie doszło do takiej sytuacji. Nawet nie byłam ubezpieczona od kradzieży. Trzeba spełnić odpowiednie kryteria, aby się od niej ubezpieczyć np. zainstalować kraty w drzwiach i oknach. Widocznie trzeba wrócić do średniowiecza i rzeczywiście wszystko zakratować – _komentuje Ilona Godzieba, właścicielka sklepu.

Właścicielka prowadzi dwa sklepy w Zawidowie, jeden od kilkunastu lat, a ten okradziony od pięciu._ - Policjanci zatrzymali sprawców tego procederu. Obecnie przebywają oni na policyjnej izbie zatrzymań – _informuje Anna Włoszczyk, rzecznik prasowy policji w Zgorzelcu.

- Sprawcy czują się bezkarni. Jeden z nich zeznał, że część ubrań sprzedał, a część spalił, ponieważ wiedział, jak to powiedział, że będzie „przypał”. – opowiada właścicielka sklepu.

Za włamanie i kradzież sprawcom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
To nie koniec dramatycznych czynów. 29 września około godziny 22:00, policja patrolująca ulicę Zgorzelecką w Zawidowie, zauważyła płonące się parasole ogrodowe w budynku Ośrodka Kultury. Ogródek piwny przynależał do restauracji „Na Wypasie”. Policja natychmiast poinformowała Straż Pożarną, a sama rozpoczęła zabezpieczanie mienia tj. stołów ogrodowych i krzeseł.

- Spłonęły dwa parasole ogrodowe o łącznej wartości około 2000 tysięcy złotych. Znajdowały się w większej odległości od siebie, więc nie mogły się od siebie zająć ogniem. Materiał tych parasoli nie jest łatwopalny. Są grube, gumowate, odporne na warunki pogodowe. Podejrzewam, że było to celowe podpalenie. Ktoś musiał oblać je benzyną i podpalić – opowiada Magdalena Zajdel, właścicielka restauracji „Na Wypasie”.

Policja dodaje:_ – Prowadzone jest postępowanie śledcze, straż pożarna prowadzi czynności, mające na celu ustalenie przyczyny pożaru – _komentuje Anna Woszczyk.

Zawiść, zemsta czy nuda i brak wychowania? Jedno jest pewne, te incydenty są bulwersujące. Narażają właścicieli na ogromne straty. Długo po nich nie będą mogli spokojnie spać wiedząc, że dorobek ich życia narażony jest na niebezpieczeństwo. Być może ze strony osoby, którą najprawdopodobniej codziennie mijają na ulicy.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie