Szpital pozostanie, ale wymaga gruntownych zmian - komentarz rzecznika UMiG - Marcina Kiersnowskiego

tomasz.kozlowski@gazeta.wroc.pl
Plan połączenia bogatyńskiego szpitala ze zgorzeleckim jest dziś przedmiotem ożywionej dyskusji w samorządzie. Największym problemem jest dziś nie to czy jest to decyzja słuszna i konieczna, ale to jak połączyć szpitale i jednocześnie zagwarantować bezpieczeństwo i opiekę medyczną mieszkańcom oraz miejsca pracy dla pielęgniarek, lekarzy i pracowników administracji.

Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Bogatyni został utworzony na mocy uchwały nr XXI/177/2000 Rady Gminy i Miasta Bogatynia z dnia 21 marca 2000 roku, w sprawie przekształcenia Samodzielnego Publicznego Zakładu Lecznictwa Otwartego w Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej. Od ponad 12 lat organem prowadzącym jest Gmina Bogatynia. Każdego roku szpital dotowany jest z budżetu gminy kwotą ok. 2 – 2,5 mln złotych – środki te w całości przekazywane są na programy zdrowotne i leczenie pacjentów. W 2011 roku przychody szpitala wyniosły 13,375 mln zł, natomiast koszty 14,976 mln zł – rok zamknął się stratą w wysokości ponad 1,6 mln zł.
Samorządy, które nie przekształcą szpitali w spółki, będą musiały pokrywać ich ujemne wyniki finansowe – mówi o tym artykuł 59 ustawy o działalności leczniczej, której przepisy weszły w życie 1 lipca 2011. To kluczowa ustawa z rządowego pakietu ustaw dotyczących ochrony zdrowia. Tak więc, w każdym możliwym przypadku Gmina Bogatynia pokryć musi stratę jaką generuje szpital. Oznacza to tyle, że w przypadku pozostawienia szpitala w obecnym kształcie Gmina Bogatynia, jako organ prowadzący przekazywać będzie nie tylko pieniądze na programy zdrowotne oraz zakup usług wysokospecjalistycznych, ale również na pokrycie straty. W przeciwnym razie szpital z mocy prawa ulegnie prywatyzacji bądź likwidacji.
Na gminie spoczywa również obowiązek za inwestycje, dlatego w ostatnich latach kilkukrotnie przeznaczano dodatkowe środki na niezbędne remonty i zakup sprzętu. Jednak mimo wszystko w ciągu trzech ostatnich lat nastąpił zauważalny spadek ilości pieniędzy, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza na leczenie pacjentów bogatyńskiego SP ZOZ-u. W tym czasie w służbie zdrowia nastąpiło wiele zmian, a na dzisiejszą niewątpliwie trudną sytuację mają wpływ zmieniające się przepisy ale przede wszystkim zmniejszające się rokrocznie środki związane z leczeniem pacjentów oraz skomplikowane procedury kontraktowania usług medycznych. W związku z tym szpital w Bogatyni wymaga wprowadzenia radykalnych zmian organizacyjnych. Wiele osób podnosi obecnie żądanie utrzymania szpitala w obecnym kształcie. Jednak już dziś wiadomo, że pozostawienie szpitala w niezmienionej formie w konsekwencji oznaczać będzie jego likwidację.

W czym problem?

Malejące z roku na rok kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, brak zwrotu środków za tzw. nadwykonania, a także wysoka konkurencja na rynku świadczeń medycznych oraz wysokie wymagania związane z kontraktowaniem usług medycznych to obecnie największe problemy bogatyńskiej służby zdrowia. Podobne problemy to praktycznie chleb powszedni dla każdego szpitala w Polsce. W tym samym czasie, kiedy samorząd Bogatyni staje przed koniecznością połączenia szpitala, decydują się losy symbolu polskiego systemu ochrony zdrowia, jakim jest Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie. Skala problemów finansowych obu podmiotów jest oczywiście zupełnie inna ale obrazuje jedno – brak wystarczającej ilości pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia na funkcjonowanie szpitali oraz kompletnie oderwane od rzeczywistości sposoby wyceny świadczeń medycznych. Oznacza to mniej więcej tyle, że NFZ płaci szpitalowi według arbitralnie ustalonej stawki, a także do ściśle określonej ilości pacjentów. Tak więc każdy pacjent wyleczony ponad plan oznacza stratę dla szpitala i problem dla organu prowadzącego. Na to wszystko nakładają się również zwiększające się koszty (w tym koszty leków, opłat za media i wiele innych). W obecnej sytuacji jednym z wielu czynników uniemożliwiających rozwój bogatyńskiego szpitala jest brak możliwości starania się o środki unijne z uwagi ciążące zadłużenie.

Konsolidacja to nie likwidacja! I co dalej?

Szpital w Bogatyni to prawdopodobnie jedyny w Polsce szpital gminny. W tym wypadku oznacza to, że za jego gospodarkę finansową w całości odpowiada gmina. Tak więc stajemy dziś przed sytuacją, w której brak odpowiedniej ilości pieniędzy z NFZ na leczenie pacjentów w Bogatyni niejako automatycznie powiększa zadłużenie gminy. Konsekwencje złego systemu finansowania ochrony zdrowia ponoszą w szczególności pacjenci, a dziś samorząd staje przed bardzo poważnym zadaniem związanym z wprowadzeniem zmian w funkcjonowaniu szpitala. Zmian, które będą zapewniały przede wszystkim bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańcom, ale także sprawią, że szpital będzie funkcjonował w ramach większego i silniejszego organizmu. W myśl zasady duży może więcej! Dlatego konsolidacja z Wielospecjalistycznym Szpitalem w Zgorzelcu jest szansą na poprawę bardzo trudnej sytuacji w jakiej znalazł się Szpital Gminny w Bogatyni.
W związku pogłębiającą się trudną sytuacją w czerwcu br. na wniosek burmistrza rada gminy i miasta podjęła uchwałę intencyjną o połączeniu obydwu placówek. Podobną uchwałę podjęła również Rada Powiatu Zgorzeleckiego. Głównym celem uchwały było rozpoczęcie procesu konsolidacji, wypracowanie stosownego planu działania i porozumień.

Jakie zmiany nastąpią?

Szpital w Bogatyni będzie funkcjonował nadal, ale nie obędzie się bez wprowadzenia zamian zarówno w strukturze organizacyjnej, jak i finansowej. Pewne jest to, że każdy mieszkaniec będzie mógł uzyskać pomoc przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Po połączeniu ze szpitalem w Zgorzelcu, w Bogatyni w dalszym ciągu prowadzona będzie podstawowa opieka zdrowotna, w ramach której funkcjonować będą lekarze pierwszego kontaktu. Dodatkowo prowadzone będą poradnie specjalistyczne, w których przyjmować będą specjaliści z wielu dziedzin. W dalszym ciągu będzie dostępny chirurg, czy też dermatolog, a także inni lekarze specjaliści i poradnie. Wzmocnione zostanie ratownictwo. Pogotowie przeniesione będzie do budynku szpitala i zwiększona zostanie liczba karetek obsługiwanych przez lekarzy. Uruchomiona zostanie filia oddziału ratunkowego, zapewniająca odpowiednie zabezpieczenie w urazach i nagłych zachorowaniach. W Bogatyni będzie również sala zabiegowo-operacyjna. Na miejscu będzie również oddział wewnętrzny i oddział opieki długoterminowej, który nie ma nic wspólnego z hospicjum, choć słychać czasami takie całkowicie błędne opinie. Taki oddział to forma stacjonarnej opieki długoterminowej, który udziela całodobowych świadczeń zdrowotnych obejmujących leczenie, pielęgnację i rehabilitację osób, u których zakończono proces diagnozowania, czy też leczenia operacyjnego. Na takim oddziale jest wręcz zakaz umieszczania osób w terminalnej fazie choroby nowotworowej. W Bogatyni będą również zaopatrywane stany nagłe. Wszystkie świadczenia medyczne wymagające leczenie specjalistycznego będą wykonywane w Zgorzelcu. Przy tym ważne jest również to, że pacjenci nie będą skazani na dojazdy we własnym zakresie, czy na własny koszt.

Żródło: Marcin Kiersnowski - rzecznik UMiG w Bogatyni

JEŻELI CHCIAŁBYŚ WYRAZIĆ SWOJE ZDANIE NA TEMAT POŁĄCZENIA SZPITALI, NAPISZ!
adres email: tomasz.kozlowski@gazeta.wroc.pl

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie